Pairing: KyuSung, EunHae
Fandom: Super Junior
Rozdział: 1
A/N: mam nadzieję, że chociaż to jedno opowiadanie ukończę.. x__x, jeśli nie ogarniacie o co chodzi w tym show, w którym tańczy eun i hyuna. to się nie martwcie. ja też do końca nie. :))
Uwagi: W skład Super Junior wchodzą: Leeteuk, Shindong, Heechul, Kangin, Ryeowook, Hangeng, Donghae, Kyuhyun (główny wokal), Sungmin, Siwon, Kibum i Zhoumi. Udawajmy, że chłopaki mają tak mniej więcej od 20-25 lat. ^^ Eunhyuk i Hyuna mają włosy koloru blond.
i.
Kyuhyun oparł wygodnie głowę o siedzenie ukradkiem obserwując Donghae, który prawie że podskakiwał podekscytowany, na szczęście jego energiczne ruchy i podrygi hamował pas bezpieczeństwa. Najmłodszy członek jednego z najpopularniejszych koreańskich zespołów przymknął oczy, tylko po to, żeby za chwilę znowu gwałtownie je otworzyć i spotkać się wzrokiem z błyszczącymi, brązowymi tęczówkami Hae.
- Hyung, uspokój się. Przecież to po prostu nasz kolejny występ, co w tym takiego niezwykłego?
- Zobaczysz! Zobaczysz! Zobaaaczyyyysz! - odparł Donghae i wnętrze czarnego vana wypełnił radosny, dziecinny chichot.
ii.
- Nie dam rady - wymruczał blondyn i spuścił głowę wykazując nagłe zainteresowanie czubkami swoich czerwonych conversów.
- O czym ty mówisz? Oczywiście, że dasz radę - powiedziała dziewczyna i lekko uniosła głowę chłopaka, aby spojrzeć w jego szkliste ślepia. Czuł na sobie jeszcze jedną parę zatroskanych oczu.
- Nie sądzę.. - stwierdził niemrawo, przełknął ślinę i odepchnął rękę swojego przyjaciela, który próbował pomalować mu oczy eyelinerem.
- Kontynuuj - blondynka skinęła na zmartwioną postać obok bliskiego łez chłopaka.
- Wystąpisz, Eunhyuk, wystąpisz. Już ja tego dopilnuję.. - przerwała na chwilkę i kilkakrotnie potarła swój mały nosek - Masz może jeszcze jedną parę jakichś wygodnych butów..?
- Pójdę załatwic formalności - mruknął czarnowłosy chłopak i wyszedł z małego pomieszczenia szeroko się uśmiechając.
iii.
iii.
- Dalej nie mogę uwierzyc, ze to robię.
- Dalej nie mogę uwierzyc, że mnie do tego namówiłaś.
- Przecież to jest szaleństwo.
- Pierwszy raz razem wystąpimy.
- Ćwiczyliśmy ten kawałek kiedyś, pamiętasz?
- Ale tylko raz! Nudziło mi się! To był przypadek!
- Dobrze nam szło.
- Proszę państwa! Oto pierwszy raz mamy zaszczyt gościc w naszym programie..
- Jesteś szalona.
- Wiem.
- ..duet w postaci rodzeństwa....
- Przestań chichotac jak głupia!
- Muszę jakoś się odstresowac debilu!
- ..chyba nie pozostaje mi nic innego jak tylko gorąco zaprosic na występ..
Chłopak był przerażony, chciał stamtąd uciec, już, już przesunął się lekko w stronę wyjścia, ale nagle poczuł czyjąś małą rękę, która zwinnie chwyciła jego dłoń. Uścisk jego siostry podniósł go na duchu i dodał mu siły do walki.
- Będzie dobrze - powiedział bardziej do siebie niż do niej.
- Wiem - odparła krótko i oboje patrzyli na powoli odsuwającą się aksamitną kurtynę.
- ..Eunhyuka i Hyuny! - prowadzący schował się za kulisy, a wszystkie światła skierowały się na tańczącą na scenie parę.
iv.
- Już występują, występują! Tam, tam na scenie! - piszczał Donghae kurczowo ściskając ramię bogu ducha winnego Siwona, podczas gdy palcem wskazującym drugiej ręki wskazywał w stronę estrady. Kyuhyun mimowolnie skierował swój wzrok w kierunku występującej pary, gdy nagle poczuł dziwny ucisk na plecach i gwałtownie przeleciał kilka kroków przed siebie. Przystanął i powoli spojrzał za siebie, tylko po to, by zobaczyc rozochoconego Hae, który niezbyt delikatnie popychał poszczególnych członków zespołu do przodu.
- Szybciej, szybciej, szybciej! Argh, albo z resztą - Kyu, który próbował się ogarnąc po poprzednim ataku, został gwałtownie uderzony łokciem w biodro i zatoczył się w ramiona zdezorientowanego, ale jak zawsze uśmiechniętego Sungmina.
- Donghae oszalał - Min wyszeptał do ucha maknae, a pisk fanek przeszył powietrze w zatłoczonej sali. Kyuhyun uśmiechnął się pod nosem, "fanservice jest chory" pomyślał wyswobadzając się z objęc swojego hyunga. Coś żółtego mignęło mu na tle czarnego garnituru Donghae, wzruszył ramionami i dalej obserwował poczynania Hae, który stanowczo i bezwzględnie wysuwał się na prowadzenie. "Teraz tylko musimy dostac się za kulisy, wystąpic i wrócic do domku, jestem cholernie zmęczony tą całą promocją Mr Simple.." pomyślał maknae leniwie wspinając się po kilku schodkach prowadzących na tyły sceny, z której, w jego mniemaniu, rozbrzmiewała zdecydowanie zbyt głośna muzyka.
- Mój Boże, zdążyliśmy... - wyszeptał Hae prawie się trzęsąc. Heechul zmartwiony zachowaniem swojego młodszego kolegi z zespołu położył mu rękę na ramieniu i mruknął do siebie coś w stylu "O co temu dzieciakowi może chodzic". Nagle wnętrze sali, w której Super Junior przygotowywali się do swojego występu wypełniły głośne brawa i krzyki.
- Najwyraźniej występ tej dwójki właśnie się zakończył - powiedział Leeteuk - Za chwilę wchodzimy, ostatnie popraw.. g-gdzie jest Donghae? Donghae?! - krzyknął lider rozglądając się po pokoju, w którym krzątali się pozostali członkowie SuJu.
- Widziałeś Donghae? Widziałeś Donghae? Widziałeś Donghae? A może Ty? A Ty? A ona? Pani? Nie? Urgh..
Kyuhyun spokojnie przyglądał się zmaganiom Teukiego, lecz po chwili jego wzrok przykuło coś żółtego w sąsiednim pokoju. Cichutko ześlizgnął się z krzesła, na którym siedział i skierował się w stronę żółtego czegoś. Jak się już pewnie domyślił, oczodajny skrawek papieru lub kartonu wystawał z tylnej kieszeni spodni Hae, który kucał zaraz obok korytarza, który prowadził na scenę obgryzając nerwowo skórki przy paznokciach. Maknae usadowił się obok niczego nieświadomego Dongahe i trącił go delikatnie w ramię. Starszy chłopak pod wpływem niespodziewanego dotyku podskoczył tym samym stając na równe nogi i gwałtonie uderzając czubkiem głowy w czyjąś szczękę. Gdy podniósł wzrok ujrzał te same blond włosy, te same pełne usta, te same piękne, brązowe oczy i.. rozpłakał się.
- Kyuhyun! - wrzasnął na całe gardło - Wszystko zepsułeś! - wykrzykując te słowa schował twarz w dłoniach i w biegu opuścił korytarz zostawiając za sobą trzy zdezorientowane i oszołomione postacie.
No mamo przebacz, ale to musisz dokończyć. DOnghae jest tutaj uroczy, totalny fangirl/boy, cudowne, cudowne. a Kyuhyun... cóż jak na razie jest zwyczajny, ale lubię go w tym opowiadaniu. Natt FAIGHTING!
ReplyDeleteTo jest straszne. o,o Zaczynam bać się siebie, a zarazem jestem zadowolona, bo nie sądziłam, że mam takie wnętrze, które się ujawnia w czasie kolejnego z wielu fanatycznych fangirlingów. >D Bardzo mi się podoba i szczerze mówiąc czekam na kontynuację (kto by nie czekał, kiedy trafia się nieźle zapowiadająca się historyjka o SuJu, a w dodatku po PL?), bo nic nie rozumiem. XDDDD Zaskocz mnie i napisz, że się napalił na bluzę i mu chciał podkraść, ale nie wyszło, a potem się do niego przymilał i ukradkiem podpierdzielił mu łaszki. >D
ReplyDeleteKiedy będzie jakiś nowiutki rozdzialik, bo ciągle wchodzę na Twojego blogaska, nic nowego? :C Opuściłaś nas na rzecz szkoły, kujonie gópi. Zapomniałaś o nas, o swoich fanach. :<
ReplyDeletebędzie. ale daj trochę weny. ♥
DeleteNie mogę ci dać, bo z moją własną jest ubogo, a moi fani (LOL) czekają. Jakby można było wenę kupić, to bym ci pożyczyła pieniądze, gdybym również je miała oczywiście. Obawiam się, że tutaj nie chodzi o samą wenę, ale bardziej o chęć pisania. :o Jestem już zbytnio doświadczona w tej dziedzinie życia. Jak się robi to systematycznie i się to lubi, to wszystko idzie łatwiej. Ale unnie jest zła. Nie słuchaj.
Deletedokończ to! chcę przeczytać dalszą część! >D
ReplyDelete+ zostałaś nominowana do Liebster Award :3
szczegóły na moim blogu ^^ http://clarieslife.blogspot.com/
Łał. Piszesz niesamowicie. Masz prawdziwy talent,wiec szkoda go zmarnować. Zapraszam do siebie lovet--forever.blog.pl
ReplyDelete