- Mamo.. Tato... - oczka szczeniaczka nie zaszkodzą, prawda?
- Co byś chciał? - ojciec spytał bez zbędnych ceregieli, a matka przewróciła oczami. Wiedziała, że się zgodzą, każda moja prośba musi zostać spełniona, takie są uroki bycia rozpieszczonym jedynakiem.
- Mógłbym w wakacje wyjechać do Londynu? Proszę, proszę, proooszę..
- Ale..
- Inna kultura, tradycje, wiele ciekawych miejsc do zwiedzenia! Piękne dziew.. budowle! Weźmy na przykład.. ten.. jak to szło.. Buckingham Palace! Big.. Big Ben! E.. London Eye..?
- Ale..
- Przecież poprosiłem.. - użyłem mojej tajnej sztuczki, lekkie drganie dolnej wargi, za każdym razem stuprocentowa skuteczność.
- Kochanie, przecież nawet się przedstawić po angielsku nie potrafisz! Nasze próby nauczenia Cię czegokolwiek poprzez korepetycje spełzły na niczym.. Już trzy razy z rzędu zacząłeś umawiać się ze swoimi korepetytorkami i Bóg mi świadkiem, że absolutnie nie chcę wiedzieć co robiliście półtora godziny zamknięci w Twoim pokoju! - po zakończeniu wypowiedzi moja mama wróciła do mieszania zupy w garnku.
- Uczyliśmy się? - radosny śmiech wypełnił przestronną, pastelową kuchnię w luksusowej willi państwa Kim.
Kilka dni później.
Gdy usłyszałem pukanie do drzwi zbiegłem szybciutko po schodach zacierając entuzjastycznie ręce. I tak się niczego nie nauczę, ale przynajmniej zaliczę kolejną laskę. Ciekawe o co chodziło z tymi tajemniczymi uśmieszkami moich rodzicieli kiedy pytałem się czy anglistka będzie ładna.. Mniejsza z tym. Będzie ubaw.
- Huehue.. - zachichotałem cichutko i jednym, zwinnym szarpnięciem klamki otworzyłem drzwi. Czerwone trampki....Hmm.. Jaka szkoda, że nie szpilki.. Podniosłem wzrok troszkę wyżej i moim oczom ukazały się idealnie szczupłe nogi w ciasnych szarych rurkach. Hmm.. Brak wcięcia w talii? Zero cycków? MĘSKA TWARZ?! Boże, Jezus, Maria, blond włosy?!
- Co do cholery?
~
Dzisiaj tylko wstęp do nowego opowiadania. :)
Jutro zakończenie roku! Wreszcie, wreszcie! Przynajmniej będę miała więcej czasu na FF. ^^
Buehehehehe. XDDD Cudnie się zapowiada.
ReplyDeleteCzekam na nexta.
Ja chcę już następną część! To będzie mega, już to widzę.... ahahahah.... i tak korepetytor zostanie przelecony xD no może tylko nie tak od razu xD
ReplyDeleteUdało mi się wreszcie wejść na komputer!! Jejjj:) Opowiadanie się ciekawie zapowiada :)Są wakacje!! taakkk :P Już nie mogę się doczekać nowej notki ^^ Pozdrawiam Monia :)
ReplyDeleteThis comment has been removed by a blog administrator.
ReplyDeleteJEJKU JAK MI SIĘ TO PODOBA. *ubaw* Jonghyun, jaki cwaniak >.< ghghghgh, wdał się w rodziców, bo też mu numer wywinęli <3 Kibum, ah Kibum *u* chcę takiego korepetytora *zazdrość*
ReplyDelete