Tuesday, June 21, 2011

teach me ; 1

- Mamo.. Tato... - oczka szczeniaczka nie zaszkodzą, prawda?
- Co byś chciał? - ojciec spytał bez zbędnych ceregieli, a matka przewróciła oczami. Wiedziała, że się zgodzą, każda moja prośba musi zostać spełniona, takie są uroki bycia rozpieszczonym jedynakiem.
- Mógłbym w wakacje wyjechać do Londynu? Proszę, proszę, proooszę.. 
- Ale.. 
- Inna kultura, tradycje, wiele ciekawych miejsc do zwiedzenia! Piękne dziew.. budowle! Weźmy na przykład.. ten.. jak to szło.. Buckingham Palace! Big.. Big Ben! E.. London Eye..?
- Ale.. 
- Przecież poprosiłem.. - użyłem mojej tajnej sztuczki, lekkie drganie dolnej wargi,  za każdym razem stuprocentowa skuteczność.
- Kochanie, przecież nawet się przedstawić po angielsku nie potrafisz! Nasze próby nauczenia Cię czegokolwiek poprzez korepetycje spełzły na niczym.. Już trzy razy z rzędu zacząłeś umawiać się ze swoimi korepetytorkami i Bóg mi świadkiem, że absolutnie nie chcę wiedzieć co robiliście półtora godziny zamknięci w Twoim pokoju! - po zakończeniu wypowiedzi moja mama wróciła do mieszania zupy w garnku. 
- Uczyliśmy się? - radosny śmiech wypełnił przestronną, pastelową kuchnię w luksusowej willi państwa Kim.

Kilka dni później. 
Gdy usłyszałem pukanie do drzwi zbiegłem szybciutko po schodach zacierając entuzjastycznie ręce. I tak się niczego nie nauczę, ale przynajmniej zaliczę kolejną laskę. Ciekawe o co chodziło z tymi tajemniczymi uśmieszkami moich rodzicieli kiedy pytałem się czy anglistka będzie ładna.. Mniejsza z tym. Będzie ubaw.
- Huehue.. - zachichotałem cichutko i jednym, zwinnym szarpnięciem klamki otworzyłem drzwi. Czerwone trampki....Hmm.. Jaka szkoda, że nie szpilki.. Podniosłem wzrok troszkę wyżej i moim oczom ukazały się idealnie szczupłe nogi w ciasnych szarych rurkach. Hmm.. Brak wcięcia w talii? Zero cycków? MĘSKA TWARZ?! Boże, Jezus, Maria, blond włosy?! 
- Co do cholery? 
- Mnie też miło Cię poznać. - uśmiechnął się kwaśno.

~

Dzisiaj tylko wstęp do nowego opowiadania. :) 
Jutro zakończenie roku! Wreszcie, wreszcie! Przynajmniej będę miała więcej czasu na FF. ^^


5 comments:

  1. Anonymous21/6/11 14:26

    Buehehehehe. XDDD Cudnie się zapowiada.
    Czekam na nexta.

    ReplyDelete
  2. Ja chcę już następną część! To będzie mega, już to widzę.... ahahahah.... i tak korepetytor zostanie przelecony xD no może tylko nie tak od razu xD

    ReplyDelete
  3. Anonymous22/6/11 09:44

    Udało mi się wreszcie wejść na komputer!! Jejjj:) Opowiadanie się ciekawie zapowiada :)Są wakacje!! taakkk :P Już nie mogę się doczekać nowej notki ^^ Pozdrawiam Monia :)

    ReplyDelete
  4. Anonymous28/6/11 09:18

    This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete
  5. JEJKU JAK MI SIĘ TO PODOBA. *ubaw* Jonghyun, jaki cwaniak >.< ghghghgh, wdał się w rodziców, bo też mu numer wywinęli <3 Kibum, ah Kibum *u* chcę takiego korepetytora *zazdrość*

    ReplyDelete