Monday, May 9, 2011

KeyToYour♥ ; 1

Boże co ja tu odwalam. Haha. W każdym razie miałam przypływ weny twórczej! Rozsadzało mnie od środka po prostu, jakbym teraz tego nie napisała to bym chyba umarła. Dziwne uczucie, taka chora ekscytacja. <3. No nic. Enjoy ~ moje wypociny!  *:




Key's P.O.V
Leżałem na swoim łóżku i rozmyślałem o moim życiu. Dlaczego potoczyło się tak, a nie inaczej? Dlaczego moja ukochana babcia, jedyna osoba, która tak naprawdę mnie kochała musiała odejśc? Tak bardzo za nią tęsknię.. Spojrzałem na zegarek. 4 nad ranem. Nie znoszę tego stresu przed pójściem do nowej szkoły. "Kibum, to dla Ciebie najlepsze rozwiązanie. Musisz zapomniec o tym mieście, o tym miejscu, w którym zginęli Twoi rodzice, dziadkowie. Musisz się wybic. Wyjechac z tej zapadłej wioski, zostawic wspomnienia za sobą i isc dalej!" Tak, wyjechałem do innej miejscowości. Jutro, o boże, już dzisiaj mam isc do nowej szkoły. Zamieszkam w internacie. Z zupełnie nieznanymi mi ludźmi. Zupełnie sam. Nagle poczułem coś zimnego na policzku. Starłem kroplę przeźroczystego, słonego płynu z mojej bladej twarzy. Jeszcze jedno spojrzenie na zegarek. 4:07. Chyba czas w końcu zasnąc, bo inaczej już na wstępie odstraszę od siebie wszystkich uczniów.

Narrator's P.O.V
Chłopak zasnął. Miotał się niespokojnie przez sen. Spod jego poduszki wystawał kawałek ramki, w której znajdowało się zdjęcie uśmiechniętego chłopca w otoczeniu, na pewno bardzo bliskich mu osób. Kobieta na pierwszym planie miała siwe włosy i uśmiechała się ciepło. Siedziała w bujanym fotelu, miała na kolanach rudego kocura albo kotkę. Obok niej stała trochę młodsza przedstawicielka płci żeńskiej. Jej prawa ręka spoczywała na ramieniu szczęśliwego chłopaka, a druga na oparciu fotela bujanego. Jej talię obejmował przystojny, wysoki mężczyzna, widac było, że tylko udaje poważnego, ponieważ w kącikach jego oczu było widac radosne iskierki. Chłopak po środku, szatyn, wspaniałe kości policzkowe, oczy brązowe, lekko skośne jak u kota teraz lśniły szczęściem i takim jakby.. ciepłem. Mógł miec około 13 lat. Nagle jego twarz stała się niewyraźna. Szeroki uśmiech zamienił się w grymas smutku i bólu. Jego sobowtór, tyle że już wyższy, przystojniejszy, starszy o kilka lat, przecierał teraz zaczerwienione oczy, które były nadal wilgotne od łez. Pora wstawac. Zaczyna się nowy rozdział w życiu Kibuma.

→ następny rozdział

2 comments:

  1. Anonymous10/5/11 01:30

    Help me please sign it all SHINee and k-pop fans http://www.petitionbuzz.com/petitions/shineeineurope

    ReplyDelete
  2. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete